Lofty to stare pofabryczne przestrzenie, adaptowane na mieszkania. Sam pomysł przyszedł z USA i jest pozostałością po licznych squatach lat 70-tych, czyli dziko tworzonych mieszkaniach w opuszczonych budynkach. O ile jednak w USA w pierwszych loftach mieszkali raczej ekstrawaganccy artyści, o tyle w Polsce lofty przeznaczane są dla najbogatszych, którzy chcą mieszkać nietypowo i stać ich na to, by zapłacić przynajmniej 9 tysięcy za m² mieszkania w starym młynie bądź fabryce włókienniczej.

W Warszawie pierwsze lofty powstały z przerobienia Polskich Zakładów Optycznych przy ulicy Grochowskiej. W Krakowie jedne z najpopularniejszych loftów wybudowane zostały w starym młynie. Wiele loftów powstało również we Wrocławiu, a obecnie właściwie każde polskie miasto stara się znaleźć budynki, które można zaadaptować na lofty.

Co charakteryzuje lofty?

Przede wszystkim duże, otwarte przestrzenie. Mieszkania projektowane są z myślą o metrażu iście apartamentowym. Wprawdzie w Krakowie dostępne w Młynie są 50-metrowe mieszkania, ale powierzchnia loftów zazwyczaj wnosi ok. 100 m². Lofty to też oczywiście wysokość mieszkań. Minimum 4,5 metra pozwala na aranżację ciekawej galerii lub antresoli.

Jeśli chodzi o aranżację, to lofty dają ogromne pole do popisu i pozwalają na stworzenie naprawdę niespotykanego wnętrza. Cechą charakterystyczną tych mieszkań jest bowiem brak ograniczeń. Zresztą, częstą formą sprzedaży loftów jest forma, w której przyszły właściciel dostaje do dyspozycji architekta wnętrz i wraz z nim projektuje poszczególne pomieszczenia. To sprawia, że każde mieszkanie w pofabrycznym bloku jest nietypowe i odmienne.

Dla osób, które chcą mieszkań nietypowo i nowocześnie lofty są niezmiernie ciekawą propozycją. Choć szkoda, że odmiennie niż ich podstawowe założenia, kierowane są do najbardziej zamożnej grupy nabywców, a nie artystycznej fali młodych, niekoniecznie jeszcze zamożnych mieszkańców.